Potocznie rozumiana asertywność zakłada umiejętność mówienia „nie”. Okazuje się jednak, że nie jest to do końca prawdą, gdyż w psychologii asertywność rozumie się jako „umiejętność wyrażania swoich myśli, uczuć i poglądów z zachowaniem własnych granic i przy poszanowaniu granic innych ludzi”. Zatem najprościej rzecz ujmując asertywność to dbanie o potrzeby innych przy jednoczesnym pilnowaniu granic osobistych. To wypośrodkowanie postawy agresywnej i uległej.
W relacjach z innymi ludźmi jest to o tyle istotne, że zawsze mamy wybór. Tak więc możemy wybrać jedną z kilku opcji
ZACHOWANIE AGRESYWNE – sprowadza się do dbania wyłącznie o własne interesy. Nie bierze się wówczas pod uwagę zdania i potrzeb drugiej strony, gdyż na pierwszy plan wysuwa się wyłącznie egoizm i samolubstwo okraszone niekiedy krzykiem, obrażaniem i poniżaniem drugiej strony, a nawet szantażowaniem jej. Zachowania agresywne bardzo często zawiera się również w ignorancji, rozkazywaniu czy nie uwzględnianiu czyichś uczuć i emocji poprzez nieustanną krytykę, zastraszanie, kontrolowanie i pouczanie innych. Często dochodzi również do wyolbrzymiania swoich zasług na tle grupy.
ZACHOWANIE ULEGŁE – tu z kolei mamy do czynienia z czymś zupełnie odmiennym. To znaczy, osoby tego pokroju zazwyczaj nie dbają ani o własne potrzeby, a swoje zasługi umniejszają, izolują się. Obawiają się zawalczyć o to co jest dla nich ważne i dla tzw. „świętego spokoju” zgadzają się na wszystko co podsunie im los. W pewnym sensie są jak chorągiewka. Boją się odezwać, boją się odmówić tudzież cokolwiek zanegować, ponieważ tak naprawdę boją się konfliktu w obliczu, którego byłyby bezsilne. Wiecznie się z czegoś tłumaczą i unikają zwrotów w pierwszej osobie.
ZACHOWANIE MANIPULACYJNE – czyli agresywno- uległe – ma to do siebie, że jest mieszanką dwóch powyższych postaw. Nieasertywna osoba chcąc znaleźć sposób na to, by wyrazić swoje emocje, a jednocześnie nie chcąc brać odpowiedzialności za konsekwencje swojego zachowania niejednokrotnie decyduje się na:
- sarkazm, czyli umniejszanie innej osoby w oczach otoczenia za pomocą żartów i drwin. Osoba sarkastyczna ma poczucie wygranej, ponieważ dopiekła komu chciała, a jednocześnie udało jej się uniknąć odpowiedzialności za swój czyn. Mimo wszystko sarkazm dalej nie ma nic wspólnego z asertywnością.
- rozsiewanie plotek ma na celu zakwestionowanie czyjegoś autorytetu w taki sposób, aby jednocześnie uniknąć bezpośredniej konfrontacji z daną osobą. Dla przykładu nie mamy ani czasu, ani ochoty na branie na siebie dodatkowych obowiązków służbowych, a mimo to przyjmujemy je z fałszywym uśmiechem na ustach, by później mścić się na przełożonym poprzez rozpowiadanie na jego temat różnych zmyślonych historii.
- umyślne obniżanie swoich umiejętności po to, aby drugi raz już nie zostać poproszonym o wykonanie tego samego zadania.
ZACHOWANIE ASERTYWNE – najbardziej mile widziane. To dlatego, że wprowadza porządek i zdrowy balans pomiędzy tym co jest dobre dla jednostki a tym co leży w interesie innych. W konsekwencji wygrane są obie strony i każdy jest zadowolony z osiągniętych celów. Asertywność wspomaga również uczciwość i empatię, a przy okazji pozwala zobaczyć stare sprawy z innej perspektywy. Osoba asertywna nie ma problemu z odróżnianiem faktów od opinii ani z wyrażaniem zwrotów w pierwszej osobie. Niczego przy tym nie narzuca, a jedynie daje swoje propozycje i konstruktywną krytykę, jeśli jest o to proszona. Zdaje sobie doskonale sprawę, że sukces grupy zależny jest od każdego z jej członków, a więc chce być częścią zespołu, a przy tym pozostaje uczciwa w ocenie problemu.
Wyobraź sobie taką sytuację:
Twój przełożony potrzebuje pomocy w przygotowaniu ważnej prezentacji. Sugeruje, że dobrze byłoby, abyś zabrał pracę do domu. Ty zaś jako jego podwładny masz trzy wyjścia.
Możesz:
- wykazać się postawą uległą mówiąc na przykład: „Planowałem dziś wieczorem obejrzeć film i wcześniej położyć się spać. No, ale jeśli trzeba – przysiądę do tego wieczorem i na jutro wszystko powinno być gotowe.”
- Pokazać swoją asertywność stwierdzając „Dziś już padam z nóg, a w domu wolałbym odpocząć. Prawdę powiedziawszy wieczorem planowałem obejrzeć film. Z chęcią przysiądę do tego jutro.”
- wybuchnąć agresją rzuciwszy w kierunku szefa: „Nie mam w zwyczaju zabierać pracy do domu. Sam naważyłeś sobie piwa to teraz musisz je wypić. Mam w domu film do obejrzenia, poza tym nie jestem tanią siłą roboczą.”
Skoro już ustaliliśmy, że asertywność jest nie tylko ważna, ale i potrzebna, zatem na koniec wypadałoby się zastanowić, dlaczego mamy aż taki problem z asertywnością. Rzecz jasna nigdy nie ma jednego powodu, ale najczęściej dzieje się tak dlatego, że asertywność jest często mylona z uległością. Natomiast uległością niczym nie ryzykujemy, a przecież wielu ludzi boi się ryzyka, tymczasem przyjmując postawę pasywno-agresywną możemy w łatwy sposób dać upust nagromadzonym w nas emocjom. Asertywność jest po prostu niewygodna co nie znaczy, że nie warto próbować czegoś z tym zrobić. Jest to nawet wskazane, a dzięki czterem elementom asertywnego komunikatu (opis problemu, odczucia, potrzeby, konsekwencje i korzyści) powinno być Ci dużo prościej zacząć działać. Natomiast chcąc jeszcze bardziej wzmocnić swoją asertywność koniecznie ceń siebie, mów o swoich potrzebach wykazuj się empatią, przygotuj się na opór, a przede wszystkim ćwicz asertywność w życiu codziennym. Tak w domu jak i w pracy egzekwuj nowe umowy i ustalenia, zaprzestań ciągłego przepraszania i tłumaczenia się, częściej mów „nie” i myśl o innych, ale nie za wszelką cenę i pracuj nad pewnością siebie podejmując proste codzienne decyzje. Dobrze byłoby, abyś też przestawił się z trybu przypuszczającego na orzekający, mówił wyłącznie w swoim imieniu zamiast mieszać w to „wszystkich”, a poproszony o przysługę miał czas na wykonanie zadania i dawał ludziom wybór, bo każdy lubi go mieć. Najbardziej znaną technika asertywności jest chyba „zdarta płyta”, w której spokojnie powtarzamy swoje oczekiwania aż do chwili osiągnięcia oczekiwanego rezultatu. O niej też warto pamiętać.
Asertywność z całą pewnością jest piętą achillesową naszego społeczeństwa, co nie znaczy, że tak musi pozostać. Można – a nawet trzeba wypracować ją sobie, ponieważ jest to cecha niezwykle przydatna w życiu – tak prywatnym jak i zawodowym. To dzięki asertywności człowiek uczy się szacunku wobec innych, buduje poczucie własnej wartości oraz pewność siebie i wzmacnia work-life balance. Okazuje się nawet, że osoby asertywne lepiej komunikują się z otoczeniem co ułatwia im awansowanie, mniej się stresują, a lepiej relaksują…i tak dalej i tak dalej. Słowem, wzmacnianie swojej asertywności daje same korzyści.

Asertywność jest dzisiaj bardzo potrzebna, w czasach niepewności my nie możemy sobie pozwolić na niepewność:)
Super artykuł. Na pewno zastosuję te techniki. Asertywność jest bardzo ważna w codziennym, zdrowym funkcjonowaniu.