Na co dzień z reguły wpadamy w rutynę. Tylko nieliczni potrafią zwracać uwagę na drobiazgi, a zwłaszcza na rzeczy, które robią pierwszy raz w życiu. Może jednak warto się przełamać i zaszczepić w sobie ciekawość jaką charakteryzuje się małe dziecko?
Pewnie tak, ale ludzie mają to do siebie, że najbardziej lubią to, co już znają. Wychodzenie ze strefy komfortu budzi w nich lęk i obawę o to, że nie podołają nowym przedsięwzięciom. Z tej właśnie przyczyny wolimy robić stale te same rzeczy, chodzić w określone miejsca tymi samymi ścieżkami albo trzymać się cały czas tych samych ludzi. Często nawet wtedy, kiedy otwarcie nas krzywdzą. Jesteśmy pewni tego, co nas spotka, czujemy się bezpiecznie, a jednocześnie nie dajemy sobie prawa do przeżywania nowości. Nie lubimy eksperymentować z doznaniami, bo komfort wiążący się z wchodzeniem stale w te same schematy, nie niesie za sobą ryzyka rozczarowań.
Tymczasem przecież, gdyby ludzie stale bali się próbować nowych rzeczy, to nasz rozwój stanąłby w martwym punkcie. Nauka byłaby w powijakach, a jak powszechnie wiadomo – ten kto się nie rozwija, po jakimś czasie zaczyna się cofać. Warto ryzykować, ponieważ nawet jeśli dana sytuacja nie spełni do końca naszych oczekiwań, to na pewno pozostawi w naszej pamięci (niekoniecznie negatywne) doświadczenia. To już coś, prawda? Świat nie jest czarno-biały, ale to też nie oznacza, że jest zły. Wystarczy otworzyć się na przyjmowanie nowych doświadczeń, aby poznać jego różnorodność. Odważysz się na to?
Jeśli tak, z pewnością zyskasz doświadczenia, a wraz z nimi także mądrość życiową. Oczywiście nie od razu, lecz z czasem na pewno zdobędziesz dzięki temu wiele nowych tematów do dyskusji, ponieważ tego co my sami przeżyliśmy nikt nie będzie nam w stanie zabrać. Ilu jest ludzi tyle jest punktów widzenia. I to jest cenne, to jest potrzebne. Pamiętajmy przy tym, że każdy ma prawo wyrażać swój punkt widzenia, o ile nikogo tym nie obraża.
A warto jest to robić również z tego błahego powodu, że z doświadczeń pozostają przede wszystkim wspomnienia, z których możemy wyciągać wnioski. Inne kultury, zapach, smaki, ludzie i sytuacje budują naprawdę niepowtarzalny klimat, który może stanowić jeden z wielu fragmentów bogatej mapy naszego życia. Wychodząc z prywatnej strefy komfortu i podążając ku nowościom poszerzymy siłą rzeczy własne horyzonty. Możliwość zetknięcia się z obcą kulturą oraz jej przedstawicielami to dla nas ogromna szansa do samorozwoju.
Stety- niestety to już od nas zależy co z tym zrobimy. Ludzie mogą próbować otworzyć nam oczy na wiele spraw, jednakże czy zechcemy ich wysłuchać? Nie warto kurczowo trzymać się własnego stanowiska. Zdecydowanie ciekawiej jest pozostawić sobie furtkę na poznawanie meandrów tego świata i akceptowania stałości zmian.
