Wielu z nas każdego dnia dąży do doskonałości. Nieustannie poszukujemy ścieżki, która zapewni nam szczęście i choć niejednokrotnie gubimy się w tym procesie, to jednak godne podziwu jest to, że się nie poddajemy. Analizujemy popełniane błędy, korygujemy je, aby więcej się nie powtórzyły. Jest to iście chwalebna postawa, jednakże wszystko ma swoją cenę.
W tym przypadku taką ceną może być nadmierna samokrytyka, bo choć samoanaliza stanowi świetny sposób obserwacji swoich zachowań i eliminacji słabości, to jednak rodzi ona pewną obawę. Mianowicie któregoś dnia może dojść do sytuacji, że nie będziemy już w stanie docenić siebie za cokolwiek, ponieważ wszystko co nas otacza będziemy potrafili mierzyć jedynie miarą swoich błędów. To zaś w dłuższej perspektywie może negatywnie przełożyć się na stan zdrowia zarówno psychicznego jak i fizycznego.
Cierpiąc z powodu hiperkrytyki nie osiągniesz też dużego sukcesu, a Twoja pewność siebie legnie w gruzach. Biczowanie siebie ma zresztą jasny związek z niską samooceną i perfekcjonizmem. Podejrzewasz u siebie ten problem? Zatem zerknij na poniższą listę, bo jeśli faktycznie większość z tych rzeczy zawiera się w Twojej codzienności, to serio wypadałoby się tym zająć.
Masz w sobie nieustanne poczucie winy
Nikt ani nic nie jest w stanie sprostać Twoim oczekiwaniom, ponadto nosisz w sobie przekonanie, że nigdy nie jesteś dość dobry w związku z czym stale dążysz do jakiegoś ideału. Masz przeświadczenie, że nic nie jest takie jak być powinno. Czujesz się winny za każdą złą sytuację, toteż szybko bierzesz za nią odpowiedzialność nawet wtedy, gdy fakty przedstawiają się inaczej. Wszystko przeżywasz sto raz bardziej, a każda porażka jest dla Ciebie końcem świata. Z tego też powodu nie potrafisz realnie ocenić sytuacji ani wyciągnąć z niej solidnych wniosków.
Nie lubisz ryzyka
I to nawet bardzo. A nie lubisz go dlatego, ponieważ panicznie boisz się porażki. Właściwie jesteś przekonany, że nastąpi, dlatego wolisz nic nie robić. Stronisz również od wygłaszania własnych opinii z obawy o to, że powiesz coś głupiego, szalonego lub nie na miejscu. Sądzisz, że nie masz nic ciekawego do powiedzenia, a więc Twoje myśli nie są mile widziane przez otoczenie.
Jesteś sceptyczny
W swojej pracy widzisz tylko mankamenty, na których skupisz całą swoją uwagę nawet jeśli efekt końcowy jest pozytywny. Bez przerwy snujesz czarne scenariusze i jesteś przekonany, że błędy, które popełniasz wartościują Cię w oczach innych. Na każdą formę krytyki reagujesz wręcz histerycznie przez co blokujesz swój postęp.
Na koniec warto odpowiedzieć sobie jeszcze na jedno pytanie. Mianowicie dlaczego tak łatwo przychodzi nam sabotować siebie. Otóż wszystko sprowadza się do naszego indywidualnego obrazu psychologicznego, który przyzwyczaił nas do przenoszenia odrzucenia i strachu na siebie samych. Z pozoru niewinne zachowanie z czasem staje się pułapką, z której nie znajdujemy wyjścia, a więc pozostaje nam się do niej przywiązać biorąc za swoją własność. To rodzaj destrukcyjnego uzależnienia, bez którego nie potrafimy już istnieć.
Chcąc naprawić błędy koniecznie zadbaj o to, aby poznać samego siebie.
To jedyna droga do sukcesu w tej dziedzinie.
Jedyna i najprostsza.

Ach, to ostatnie zdanie świetnie opisuje artykuł i jest jego kwintesencją🙂Poznaj Siebie i swojego krytyka.