Sankcje z reguły kojarzą nam się wyłącznie z polityką. Tymczasem termin ten może odnosić się do wielu sytuacji również tych zupełnie z nią niezwiązanych. I tak według słownika PWN „sankcja” jest to:
- kara za naruszenie prawa,
- akcja represyjna skierowana przeciwko państwu, któremu zarzuca się naruszenie prawa międzynarodowego,
- zatwierdzenie jakiegoś aktu przez wyższą instancję,
- zatwierdzenie lub uznanie czegoś przez społeczeństwo, instytucje, autorytet moralny itp.
Czasem zdarza się, że musisz wyciągnąć konsekwencje za niesubordynacje swoich podwładnych. No i właśnie – co wtedy? Co możesz zrobić, jak zadziałać, gdy podwładni nagminnie łamią ogólnie ustalone w firmie normy i wytyczne? Okazuje się, że są takie obszary, dzięki którym odstraszysz zarówno delikwenta jak i całą grupę przed popełnianiem podobnych wykroczeń w przyszłości.
Poniżej przedstawiamy propozycje niektórych. I tak:
- Możesz zlecić czarną robotę – nie ma co się oszukiwać w firmie zawsze jest coś do zrobienia, a nierzadko są to prace nieprzyjemne, przed którymi wielu ludzi ucieka. Do najbardziej znanych przykładów niechcianych działań należą, chociażby archiwizacja danych bądź raportów, prace porządkowe, organizacja zebrań i happeningów oraz sprzątanie po nich. Jak to mówią „żadna praca nie hańbi, więc skoro tak to przecież nic nie stoi na przeszkodzie, by Twój niesforny podwładny w ramach odpokutowania za winy wykonał kilka tego typu prac bądź zrobił coś dodatkowego niespójnego zupełnie z jego zawodowymi kompetencjami.
- Możesz zwiększyć kontrolę – To nic złego, zwłaszcza jeśli ktoś coś przeskrobał. Tym bardziej, że na dobrą sprawę zawsze znajdzie się coś co mogłoby wymagać większej kontroli. Być może w Twojej firmie przydałyby się dodatkowe raporty albo szczegółowe konspekty i plany pracy albo myślisz, że dobrze byłoby mieć sprawozdania z wykonywanych zadań i wiedzieć o porach wyjść pracowników. OK, to da się zrobić. Przecież wszystko to może przybrać formę sankcji, ale uważaj też by nikogo przy tym nie wykorzystywać i nie nadużywać swojej władzy.
- Możesz ustawić kogoś jako ostatniego w kolejce po benefity – W niemal każdym zespole dobra są ograniczone co nie zmienia w żaden sposób faktu, że każdy chciałby mieć do nich dostęp. Decyzją szefa ukarany pracownik może na przykład ostatni brać urlop, nowy sprzęt, ostatni pobierać potrzebne do pracy materiały czy skorzystać z atrakcyjnego szkolenia.
- Możesz ograniczyć kompetencje i samodzielność pracownika – To też jest możliwe i jak pokazuje rzeczywistość bardzo proste w realizacji. Wystarczy ograniczyć decyzyjność temu kto nam podpadł, odebrać prestiż czy nawet strategicznego klienta bądź ograniczyć dostęp do informacji. Jako przełożony jak najbardziej jesteś władny, by sięgnąć po tego typu sankcje.
- Możesz ograniczyć limity (i/bądź) dostęp do określonych dóbr – Najprostszym przykładem tego typu działań może być tutaj stosowanie licznych ograniczeń finansowych i organizacyjnych. Jak choćby mniejszy limit pieniędzy na delegacje – hotele, ryczałt samochodowy bądź telefoniczny, zakaz używania auta służbowego do celów prywatnych.
- Możesz zdystansować się do podwładnego – przejście na bardziej formalne stosunki szczególnie, gdy wcześniej były one luźniejsze, powrót do oficjalnej formy w rozmowach lub nawet konieczność umawiania się na spotkania będzie dla podwładnego największą nauczką.
Na koniec pamiętaj o najważniejszym. Musisz dostosowywać karę do rodzaju przewinienia, bo inaczej zmienisz się w oczach zespołu po prostu w tyrana. Jeśli podwładny zniszczył służbowy samochód, może mieć zakaz jeżdżenia nim albo dostać auto gorszej jakości. Spóźnialskim wyznaczaj wcześniejsze godziny pojawiania się w firmie, a w przypadku nadmiernego stosowania używek podczas imprez firmowych karą może być zakaz pojawiania się na podobnych spotkaniach w przyszłości.
JESZCZE RAZ pamiętaj, że Tobie także nie wolno przesadzić w żadną stronę.
