To ona podpowiada nam jak się nie ociągać i podejmować słuszne decyzje. Jak motywować się i zmuszać mózg do wyjścia ze strefy komfortu. Co za tym idzie reguła pięciu sekund staje się też narzędziem do odważnego osiągania celów. Właśnie za jej sprawą marzenia stają się rzeczywistością!
Mel Robbins to amerykańska prawniczka, uznana mówczyni motywacyjna, a także pisarka oraz prezenterka telewizyjna. Osobiste niepowodzenia postanowiła przekuć w sukces. Mniej więcej około 40-tych urodzin zmagała się bowiem z problemami natury osobistej, zawodowej oraz finansowej. Z perspektywy czasu przyznaje jednak, że nie miała odwagi ani dość siły, by ruszyć do przodu. Wygodniej jej było odpuszczać, ponieważ motywacja, na którą tak ciężko jej się było zdobyć wymagała wyjścia ze strefy komfortu. Przyznanie się, że ciągłe wyłączanie budzika nie załatwi problemu i nie sprawi, że problemy, z którymi zmagała się już jakiś czas, znikną z jej życia jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Przyszedł jednak dzień, w którym wszystko się zmieniło.
To wówczas właśnie zobaczyła w telewizji start rakiety i odliczanie od pięciu do jednego. Potem rakieta kosmiczna udała się w przestrzeń, zaś Robbins razem z nią. Był to właśnie ten moment w jej życiu, w którym zmieniła perspektywę. Nie było już mowy o porannym marudzeniu, wątpliwościach i przeciąganiu decyzji w nieskończoność. Wiedziała, że musi stawić czoła rzeczywistości co zaczęła czynić i nagle…
Nagle okazało się, że właśnie tego przez cały czas podświadomie szukała w swoim życiu, że właśnie tego jej było trzeba. Jej, ale także innym osobom, które po publikacji jej pierwszej książki odkryły w REGULE PIĘCIU SEKUND własną drogę do sukcesu.
Było to odkrywcze do tego stopnia, że menadżerowie Starbucksa, firmy Marriott czy Microsoft, również postanowili wziąć sobie do serca REGUŁĘ PIĘCIU SEKUND.
Dlaczego?
Chodzi tu o pewną zależność. Okazuje się bowiem, że najmniejsze zawahanie krótko przed podjęciem ostatecznej decyzji, potrafi skutecznie nas od niej odwieść. Zwątpienie powoduje, że nasze zamierzenia wydają nam się awykonalne. To przez nie rezygnujemy na dobre z czegoś co być może mogło na zawsze zmienić nasze życie. Tymczasem REGUŁA PIĘCIU SEKUND zmusza nas niejako do podejmowania odważniejszych działań, a przez to nie daje mózgowi szansy do wyświetlania nam w głowie dystopicznych wizji naszego życia. Dlatego jest tak genialna, bo chcąc nie chcąc sami wychodzimy ze strefy komfortu, o ile nie powiążemy jej z kompletnym brakiem rozsądku i odpowiedzialności. Bezmyślne rzucanie się na głęboką wodę też nie jest dobre. Najlepiej, więc obrać drogę środka, ponieważ w teorii wszystko wygląda dobrze, ale w praktyce już bywa różnie.
W tym miejscu zadajesz sobie pewnie pytanie „jak stosować REGUŁĘ PIĘCIU SEKUND w praktyce?” Muszę Cię zmartwić, gdyż nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi. Pozwoliłam sobie natomiast wspomnieć o trzech sytuacjach, które najbardziej uwidaczniają mechanizm jej działania.
- Załóżmy, że postanowiłeś zadbać o zdrowy styl życia. W pierwszej kolejności wyrzuciłeś ze swojego życia niezdrowe jedzenie, a teraz masz zamiar zabrać się za ćwiczenia w celu zgubienia zbędnych kilogramów. Wszystko fajnie, ale po co Ci analizowanie? Po co obracanie w głowie czegoś na co przecież już się zdecydowałeś? Klamka zapadła, więc zamiast sztucznie przeciągać treningi w czasie, po prostu policz w głowie od pięciu do jednego, a gwarantuję Ci, że szybko znajdziesz drogę na siłownię.
- Chcesz zmienić stanowisko, ale zastanawiasz się czy Twoje CV udowodni, że jesteś dość kompetentny na wymarzone stanowisko. Nie myśl, nie analizuj, przygotuj e-mail z CV i odliczając do pięciu, po prostu go wyślij.
- Twoja aktualna praca wydaje Ci się nieatrakcyjna do tego stopnia, że rozważasz możliwość odejścia. Masz świadomość własnych kompetencji i tego, że dziesięć innych firm z pewnością przyjęłoby Cię z otwartymi ramionami, a jednak wciąż boisz się dać szefowi swoje wypowiedzenie. Dlaczego, skoro czujesz wewnętrzną niechęć do tej firmy, a z upływem dni tylko się ona pogłębia? Nie odbieraj sobie szansy na rozwój! Potraktuj swoje wątpliwości jako już podjętą decyzję. Policz do pięciu i rusz do pracy z gotowym wypowiedzeniem.
A czy Ty stosujesz REGUŁĘ PIĘCIU SEKUND w swoim życiu? Jeśli tak, to jak ona wpłynęła na Twoją rzeczywistość? Napisz śmiało co o niej sądzisz, a jeśli masz dla niej również inne praktyczne zastosowania, proszę podziel się nimi w komentarzu.
