Postaw na autentyczność.
Wielu z nas nie wyobraża sobie ważnego spotkania czy też publicznego wystąpienia bez gruntownego przygotowania się do tego.
Tylko czy człowiek naprawdę jest w stanie wszystko sobie zaplanować i przewidzieć dokładnie każde zdarzenie, które ma się wydarzyć? Oczywiście, że nie. Może, wobec tego zamiast się tak szarpać z życiem, warto czasem pomyśleć o nim mniej serio stawiając na autentyczność? Ten tekst udowodni Ci, że warto.
Weźmy na przykład wystąpienia publiczne.
Przypomnij sobie, ile razy drżały Ci dłonie czy głos w obawie przed publicznym występem? Nie da się wszystkiego dokładnie wyuczyć, a gdy się pomylisz dochodzi jeszcze do tego stres związany z obawą przed wyśmianiem. Każdy z nas chociaż raz w życiu występował przed większą publicznością, jeśli nie przez wzgląd na obowiązki zawodowe to te uczniowskie.
Akademie szkolne, teatrzyki, wszelkiego typu gale z okazji ważnych świąt, rozpoczęcia i zakończenia roku szkolnego. Zawsze przy okazji takich imprez uczyło się nas profesjonalizmu. Tylko czy to na dłuższą metę miało jakikolwiek sens? Oczywiście dbałość o szczegóły to coś chwalebnego, jednakże naraża to także na kpiny, zwłaszcza w oczach szkolnych kolegów.
Trochę inaczej sprawa się ma, gdy już jesteśmy dorośli, a wystąpienia publiczne leżą w zakresie naszych obowiązków zawodowych. Co wobec tego dzieje się, gdy powodowani stresem jesteśmy niejako zmuszeni do autentyczności w sytuacji stricte zawodowej?
Wątpliwe jest, że ktoś się śmieje.
Raczej wywołujemy wzruszenie nawiązując mocniejszą więź ze słuchaczami. Ludzie czują, że to o czym mówimy jest dla nas ważne, widzą jak bardzo się staramy, toteż tym chętniej chcą nas słuchać. Niejednokrotnie zdarza się, iż wzruszamy tak ludzi do łez.
Żyjemy wśród ludzi, a więc mamy szereg okazji do obserwowania praktycznego profesjonalizmu. Dyrektorzy szkół, nauczyciele, prezydenci miast, wójtowie, mówce motywacyjni. Oni wszyscy mają przecież najwięcej okazji do wykazania się zarówno swoim profesjonalizmem co autentycznością. Co ostatecznie wygrywa?
Okazuje się, że największe zaufanie społeczne mają ci, którzy potrafią zachować balans pomiędzy profesjonalizmem a autentycznością. Oznacza to tyle, że ludzie ci owszem – są przygotowani do powierzanych im zadań, ale nie straszna jest im także improwizacja.
Nauczyciel przecież nie prowadzi zajęć jota w jotę z konspektu, a ma go jedynie jako ściągawkę. Podobnie wspomniani wyżej politycy czy to większej, czy mniejszej rangi, kiedy przemawiają raczej nie uczą się wszystkiego na pamięć, bo to od razu widać. Owszem zdarzają się takie sytuacje, ale taki polityk najpewniej dużo straci w oczach ludzi, którzy natychmiast odgadną, że swój urząd ceni sobie wyżej niż ludzi.
Zmieniając jednak branże warto tu także przytoczyć jeszcze chociażby dwa przykłady zawodowo cenionej autentyczności. Aktorzy i prezenterzy to także grupy zawodowe, które tak naprawdę żyją z improwizacji i autentyczności. Aktor, który tylko „klepie” tekst z pamięci jest mało wiarygodny dla swojego widza, podobnie prezenter telewizyjny, który wyuczył się tekstu na pamięć, bądź co gorsza czyta go z kartki na wizji.
Uwagę przekuwają ci, którzy są naturalni w tym co robią, a wynika to z faktu, że odbiorca może łatwiej się z nimi utożsamić, a tym samym zaufać im. Konkludując, tacy ludzie wzbudzają pozytywne emocje.
Zapytasz teraz jak tą autentyczność zdobyć. To wymaga wielu lat ćwiczeń i pracy nad sobą, jednakże jest coś co na pewno Cię zadowoli. Jeśli masz dojrzałość emocjonalną to będzie Ci o to dużo prościej, a na pewno szybciej. Miej także na uwadze, że Twoja autentyczność nie może być wymuszona, zresztą, gdyby tak rzeczywiście było to i tak ludzie się na Tobie poznają.
Prawdziwie autentyczną osobę po prostu widać, słychać i czuć. Widać to po sposobie poruszania się i gestykulacji, drżeniu, słychać w mowie i czuć wewnątrz siebie. Nie da się nie zauważyć, jeśli ktoś w to co robi wkłada całe serce i całą swoją duszę. Całego siebie, z całą pewnością nie zostanie zlekceważony,
Spróbuj właśnie taki być.
Nie można bowiem dojść do doskonałości w wymowie, jeśli ten, kto przemawia, nie przyswoi sobie tego, o czym mówi.

Ja się zawsze obawiam, że autentyczność jest mało profesjonalna, jeśli chodzi o życie zawodowe. Zauważam, że okazuję mało emocji w pracy. Po prostu podchodzę do tego bardzo zadaniowo, bez sentymentów ??
Wydaje mi sie, ze autentycznosc stala sie ostatnio bardzo popularna. Sama jej natura wskazuje, ze nie moze byc wymuszona bo wtedy juz przestaje byc autentycznpscia. Trzeba utrzymac balans pomiedzy profesjonalizmem a autentycznoscia. Ostatnio bardzo duzo osob uzewnetrznia sie na roznych social mediach. I o ile pokazywanie back stage czy troche uchylanie swojego zycia jest okay tak totalny ekhibicjonizm juz nie, przynajmmiej wg mnie. Budowanie wiezi z odbiorcami jak najbardziej, ale trzeba takze czuc gdzie jest granica dobrego smaku i nie obnazac totalnie swojej prywatnosci.