AP

Agnieszka Piotrowska

  • Home
  • O mnie
  • Pobierz za free
    • Etyka w biznesie
    • Kobieta w podróży
  • BLOG
  • Galeria
  • Sklep
  • Kontakt

Tolerancja. Gdy człowiek człowiekowi staje się wrogiem

Home / BLOG / Tolerancja. Gdy człowiek człowiekowi staje się wrogiem
30 września 2020 BLOG

Tolerancja. Gdy człowiek człowiekowi staje się wrogiem

model-2748342_1920

Tyle się o niej mówi, że właściwie już powinna wejść nam w krew. Tak się jednak nie dzieje, co więcej ostatnie miesiące pokazują jak dużo nam jeszcze do niej brakuje. Tolerancja – bo o niej mowa jak wiele naszych zachowań ma swoje korzenie już we wczesnym dzieciństwie. Nie oznacza to jednak, że w późniejszych latach nie możemy się jej nauczyć, jest wręcz konieczne, aby nadrabiać takie zaległości.

Chcąc zdefiniować tolerancję najprościej jest powiedzieć, że jest to poszanowanie czyichś poglądów, wierzeń i upodobań rozbieżnych względem własnych. Tolerancja jest zatem tym z czym my Polacy mamy niestety największy problem.

Dlaczego?

Ponieważ najtrudniej jest zaakceptować coś czego się nie zna i co nie jest zgodne z naszym osobistym credo.

Przykład z życia?

Bardzo proszę!

Dajmy na to, że ktoś nie toleruje innowierców. Kontrowersyjne, ale każdy ma prawo mówić i myśleć co mu się żywnie podoba. Prawdziwy problem zaczyna się dopiero w momencie, gdy poglądy na sprawy wiary rzutują na ocenę człowieka, podobnie jak jego pochodzenie, kolor skóry czy orientacja seksualna. Nie lubimy Żydów, bo cwaniaczką, muzułmanów za to, że wykorzystują kobiety, a Rosjan i Niemców dlatego, że tak nam „każe” historia. Ale czy przypadkiem za bardzo nie generalizujemy? Czy nie jest tak, że mierzymy wszystkich jedną miarą? Niestety zakres tolerancji w Polsce obecnych czasów jest bardzo niski, wystarczy czymś się wyróżniać a już człowiek jest na przegranej pozycji. Jeśli mężczyzna dba o siebie to na pewno jest gejem. Gdy ktoś nosi tatuaże bez wątpienia mija się z prawem, a kobieta lubująca się w skąpych strojach na pewno się źle prowadzi. W ateistów wstąpił szatan, a homoseksualiści są poważnie chorzy, więc trzeba ich leczyć… Nie za dużo tego? A może to z nami jest coś nie tak? W końcu co nas obchodzi cudze życie?

Aby być tolerancyjnym wystarczy naprawdę niewiele. Tak naprawdę chodzi tylko o to, aby dać innym żyć własnym życiem. Nie komentować złośliwie, gdy widzimy tęczową fryzurę na czyjejś głowie, nie wyśmiewać kolczyków w cudzym ciele ani nawet cudzego boga. Dajmy Murzynowi spokojnie przejść ulicą, spędzajmy niedziele według własnych upodobań nie pouczając przy tym innych, nie zaglądajmy do cudzych sypialń ani nie wypytujmy wnuczek, córek czy synowych, kiedy wreszcie zamierzają zmienić stan cywilny lub wejść w stan błogosławiony. Może one wcale tego nie chcą. To ich życie, ich brzuch, ich macica i ich sprawa.

To takie proste, ale dla wielu wciąż tak trudne zarazem. Życie będzie dzięki temu znacznie piękniejsze.

W ostatnich miesiącach szczególnie mocno powrócił na wokandę temat homoseksualizmu. I oczywiście to w jaką stronę to poszło jest winą obu zainteresowanych środowisk. Nie jest bowiem tak, że homoseksualiści to tylko i wyłącznie skrzywdzone przez los istotki, a ci, którzy ich nie tolerują to jacyś niepostępowi psychopaci. Tu nie chodzi o postęp, bo homoseksualizm był od zawsze, odkąd tylko pojawiły się istoty żywe.  Występuje przecież zarówno u ludzi jak i u zwierząt i nieprawdą jest, że jest to wbrew naturze. Tu chodzi właśnie o wzajemny szacunek na zasadzie „Nie podoba mi się to co robisz, ale masz do tego prawo, więc idź swoją drogą.”

Wobec tego co się dzieje trudno nie odnieść wrażenia, że jest to w dużej mierze „napuszczanie” jednych na drugich i ciężko też nie wyczuć, że temat ten został sprowokowany w taki sposób, aby miał wydźwięk polityczny. Ludzie o bardzo konserwatywnych poglądach krzywdzą homoseksualistów tak samo jak oni ich poprzez ostentacyjne obnoszenie się ze swoją orientacją w trakcie parad równości i godzenie w uczucia religijne drugiej strony. W obu przypadkach widać skrajną nietolerancję każdej z grup.

Brak tolerancji w wielu rodzinach doprowadza przecież do tragedii. Homoseksualne dziecko żyjące w skrajnie tradycyjnej rodzinie jest często niezrozumiane co w konsekwencji może doprowadzić je do ostateczności. Podobnie ludzie, których uczucia religijne zostały ugodzone starają się zapalczywie bronić swojej wiary co tylko potęguje agresję niejednokrotnie prowadząc do śmierci.

Dopóki nie zaakceptujemy różnorodności w świecie, który nas otacza, nie będziemy w stanie normalnie w nim funkcjonować. Nie lepiej machnąć ręką, jeśli nawet się z kimś nie zgadzamy niż zawzięcie bronić swoich racji? Życie jest takie krótkie, a przecież tolerancja to nie to samo co akceptacja. Nie trzeba się z kimś zgadzać, by pozwolić mu swobodnie żyć.

 

 

 

 

 

tolerancja

admin

Leave Comment Cancel Reply

(will not be shared)

PrevGra słów zwana manipulacją
NextNieudolne zarządzanie, jak nie popełnić tego błędu

GET IN TOUCH

Facebook 35Fans
Twitter 0Followers

SUBSCRIBE NEWSLETTER

Subscribe to our Newsletter right now to be updated. We promice not to spam!

FEATURED TAGS

afirmacje asertywność cel covid 19 czas decyzje efektywność emocje feedback firma hobby home office ideał kobieta kompetencje komunikacja konflikt korporacja lider life work balance medytacja menadżer mindfulness motywacja odpowiedzialność planowanie praca pracownicy pracownik przywództwo relacje rozwój skuteczny zepół skuteczny zespół social media stres sukces szef team uważność współpraca wypalenie zawodowe zaufanie zespół zmiana

RECENT POSTS

SZUKAJ NA STRONIE INTERNETOWEJ

  • Piotrowska Consulting Coaching Business
  • +353857070863
  • info@agnieszkapiotrowska.com
© copyright 2018 all rights reserved Piotrowska Consulting, Coaching Business
  • Bezpłatny E-BOOK

pl_PLPolski
en_GBEnglish (UK) pl_PLPolski