Czas w ujęciu fizycznym rozumie się jako „wielkość określającą kolejność zdarzeń oraz odstępy między zdarzeniami zachodzącymi w tym samym miejscu. „
Tak przynajmniej podaje „Wikipedia”, podobnie zresztą do pojęcia czasu odnosi się encyklopedia PWN określając go po prostu mianem „wielkości fizycznej służącej do chronologicznego szeregowania zachodzących zdarzeń”.
Niezależnie jednak od wszystkiego, pewne jest jedno – czasem nie da się zarządzać. Można natomiast spróbować kierować sobą w taki sposób, aby spożytkować go jak najlepiej. Jedni mówią, że go nie mają, drudzy, że wręcz muszą go „zabijać”, że im się dłuży i nuży ich. Jeszcze innym udaje się zachować balans…Jak wobec tego ostatecznie z tym czasem jest?
Kropla drąży skałę
I nic nie dzieje się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Zmiany wprowadzane systematycznie i z konsekwencją w przeciwnym razie istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że szybko zarzucimy nowe pomysły, gdyż przecież rzadko kiedy przedsięwzięcia udają się za pierwszym razem. Zniechęceni tracimy motywację, a w konsekwencji dalej stoimy w miejscu. Nie tak to powinno wyglądać. Jeśli na przykład postawiliśmy sobie za cel rozpocząć większą aktywność fizyczną, nie ćwiczmy godzinami, bo nasz organizm nieprzyzwyczajony do tej pory do większego wysiłku, szybko się zbuntuje. Wystarczy poświęcić na to, choćby kwadrans, ale ważne by był to stały punkt dnia. Daj sobie chwilę uważności, po to by dostrzec efekty swojej pracy.
Wygórowane ambicje i nadmierna surowość
To zdecydowanie zły pomysł.
Mylić się jest rzeczą ludzką, więc najgorsze co możesz dla siebie uczynić to karać siebie za potknięcia, które paradoksalnie stają się dla Ciebie najlepszą nauką na przyszłość. Może się okazać, że to czego chciałeś jest niepotrzebne, niewystarczające lub po prostu poświęciłeś temu zbyt mało czasu. Spójrz na siebie z boku i przestań obwiniać siebie o coś na co już nie masz wpływu. To już minęło i nie wróci, ale Ty w tym momencie możesz zbudować lepszą przyszłość skupiając się na teraźniejszości. Mindfulness to naprawdę cenna umiejętność.
Papier przyjmie wszystko
Jeśli nie chcesz o czymś zapomnieć…Po prostu to zapisz!
Weź notes, długopis, po czym usiądź wygodnie w fotelu i zastanów się co masz do zrobienia oraz ile czasu Ci to zajmie. Postępując w ten sposób szybciej przekonasz się, ile czasu tracisz (podobnie jak większość ludzi) na bezproduktywne działania. Średnio są to dwie godziny dziennie, których już nie odzyskamy, a moglibyśmy poświęcić ten czas chociażby na uczenie się. Nie ma sensu oglądać się wstecz, tak więc zostaw przeszłość za sobą i zacznij patrzeć w przyszłość. A przede wszystkim zacznij lepiej organizować czas, by tracić go już jak najmniej.
Złodzieje czasu
Pokuś się o prowadzenie szczegółowych notatek dotyczących swojej aktywności. Najlepiej zapisuj wszystko w określonych odstępach czasu i przez pewien okres. Kiedy eksperyment się skończy najpewniej przerazi Cię, gdy przeczytasz co robiłeś w tym czasie i ile go zmarnowałeś na tak zwanych „złodziei czasu” typu YouTube, Facebook lub nawet sprawdzanie bez potrzeby poczty internetowej. To kubeł zimnej wody na głowę, po czymś takim na pewno szybciej zmienisz swój stosunek do właściwego gospodarowania czasem.
Wystrzegaj się doskonałości
To Cię zwyczajnie wykończy, bo nikt z nas nie jest doskonały.
Poza tym za każdy błędnie zrealizowany cel oczekujemy kary, ale skoro nikt z nas nie jest idealny to każdemu zdarzają się potknięcia. Tak więc jest to błędne koło, w którym na dodatek to my sami siebie zamknęliśmy.
Zasada SMART
To dzięki niej jesteśmy w stanie dobrze zrealizować własny cel. Rozkładając ją na czynniki pierwsze otrzymujemy następujące informacje;
S – (specific – konkretny, simple – prosty.) Bo jasno sprecyzowany cel to podstawa.
M– (measurable – mierzalny, meaningful to you – mający znaczenie dla Ciebie.) Wypada rozeznać się w sposobach na jego osiągnięcie.
A– (achievable – osiągalny, as if now – dzieje się teraz, all areas of your life) – dotyczący wszystkich dziedzin twojego życia. Cel musi być możliwy do spełnienia;
R – (realistic – rzeczywisty, responsible – odpowiedzialny, ecological – ekologiczny.) Poza tym musi być realny, mocno ugruntowany w rzeczywistości.
T – (timed – zaplanowany, toward what you want.) – I nastawiony na cel również co do czasu.
Gdy zaś już rozeznamy się w powyższym i rozpoznamy własny cel, wówczas możemy iść dalej. To z kolei oznacza podporządkowanie się następnym regułom zawartym w trzech poniższych kategoriach.
Gdyż cel przede wszystkim powinien być:
- strategiczny = inaczej po prostu długoterminowy. Obejmować czasowo okres do 5 lat i klarownie wyznaczać poszczególne działania,
- taktyczny = obejmujący działaniem jedynie kilka miesięcy, krótkoterminowy,
- operacyjny = bieżący, czyli uwzględniający wyłącznie nadchodzący czas, pod który podporządkowuje się wszystkie podejmowane działania.
Jak już zostało wspomniane, wielu ludzi uważa, że czas jest tylko iluzją. Iluzją jednak bardzo potrzebną nam do prawidłowego funkcjonowania na tej planecie. Żyjemy według czasu i temu nie da się zaprzeczyć. Trzeba, więc go szanować bez względu na wszystko, pożytkując go jak najlepiej.
Dalekosiężne plany zbyt często omijają teraźniejszość.

Wystrzegaj się doskonałości - to bardzo ważne i trudne do zrealizowania.
Profesjonalizm prowadzi do niepotrzebnego stresu i braku realizacji swoich pomysłów.Dlatego warto nie być doskonałym, a szczęśliwym :)
Czasem czas mi przecieka przez palce, czasem jestem na czas, a czasem mam wyścig z czasem :-) to taka niekończąca się historia!
Coś w tym jest. Oby częściej było na czas :)
"Czas ma właściwości gumy" - to pierwsze przyszło mi do głowy po przeczytaniu tekstu :) Trafne jest to, że w niektórych sytuacjach staramy się go wykorzystać na maksa, a w innych, typu kolejka do lekarza, tracimy go wpatrując się w telefon. Moja prosta metoda to skupienie się na konkretnej czynności w danym momencie. Polecam :)
Trafne podsumowanie.