Zapewne znasz to uczucie, gdy Twoje nastawienie do sprawy zmienia się w jednej chwili z powodu nagle zmieniających się okoliczności.
Co ma na to wpływ?
Czym są mechanizmy obronne i dlaczego mamy skłonność do umniejszania bądź wyolbrzymiania rzeczywistości? O tym opowiem właśnie w dzisiejszym wpisie.
Nadinterpretacja, błędy poznawcze i wszelkiego rodzaju wynikające z tego tytułu nieporozumienia to wynik przede wszystkim pochopnej oceny ludzi i sytuacji, które napotykamy w swoim życiu. Dlatego też warto jest stale wzmacniać swoją samoświadomość, chociażby poprzez nieustanne zadawanie pytań i upewnienie się. Proces ten wspomagać mogą na przykład parafraza czy podsumowywanie. Domyślanie się odczuć drugiej strony nie ma najmniejszego sensu, zdecydowanie lepiej jest po prostu zapytać, u źródła, uzupełnić wszelkie luki poznawcze. Nade wszystko zrezygnować także z tzw. automatycznego myślenia, które w sposób naturalny uniemożliwia nam jasny ogląd danej sytuacji.

Każdemu z nas zdarzają się gorsze dni, którym towarzyszy nadmierny stres. Problem zaczyna się wówczas, gdy każda negatywna myśl, każdy negatywny bodziec działają niczym płachta na byka. Czy mówiąc jeszcze inaczej – po prostu dolewają oliwy do ognia. Tymczasem przy innych okolicznościach i z lepszym samopoczuciem problem nie wydawał by nam się aż tak frapujący.
Dlaczego tak się dzieje?
Ano dlatego, że w stanach skrajnie naładowanych negatywną emocjonalnością jesteśmy bardziej skłonni do przypominania sobie własnych potknięć i porażek. Słowem nieuświadomiona emocja w nas daje o sobie znać, ale my zbyt mocno zajęci teraźniejszością wiążemy ją z bieżącymi sytuacjami. I tak na przykład możemy złościć się o sytuację w domu, ale prawdziwym powodem naszej złości są niepowodzenia w miejscu pracy. Konkludując, dużym błędem jest po prostu wyciąganie wniosków z naszych uczuć zamiast z suchych faktów. Wyjściem z sytuacji zdaje się być jedynie skupienie się na przyjemnych zajęciach, aby nasz mózg odpoczął od ciągłego nakręcania spirali uzasadniania negatywności. Nie dajmy się zwariować i skupmy się n tym co jest a tu i teraz zamiast pozwalać sterować sobą destrukcyjnym emocjom.
Nigdy do końca nie jest kolorowo. W swoim życiu zmagamy się z licznymi trudnościami na różnych jego etapach. Obecna sytuacja dla wielu ludzi jest wyjątkowo depresyjna i frustrująca, a wręcz wielu z nich nie wie jak dalej sobie z tym poradzić. Na takie problemy nigdy nie ma jednoznacznej odpowiedzi, aczkolwiek ważne jest, aby uruchamiać w sobie mechanizmy obronne, które każdy z nas ma. To co się dzieje nie jest normalne i powoli nawet przestaje być logiczne, dlatego nie należy za wszelką cenę oszukiwać. Niemniej emocje pełnią też funkcje adaptacyjne. Czasem zwyczajnie trzeba coś wyprzeć, aby móc dalej funkcjonować. Zatem tłumienie w sobie traumy lub próby zaprzeczenia zaliczają się właśnie do mechanizmów obronnych, które w skrajnie trudnych sytuacjach (np. katastrofa tudzież wypadek samochodowy) pozwalają nam przetrwać w pierwszym etapie po zdarzeniu.

Co ciekawe te wszystkie mechanizmy to tak naprawdę nasza spuścizna genetyczna. Zatem czy tego chcemy czy też nie, one w nas po prostu są i w konkretnych momentach się uruchamiają. Nasz mózg jest przystosowany w taki sposób, by umieć poradzić sobie z trudnymi emocjami. Inaczej stałyby się dla nas po prostu destrukcyjne blokując nasz rozwój i przejmując nad nami kontrolę. Paradoksalnie emocje (nawet te nieprzyjemne) są po to, abyśmy lepiej radzili sobie z tym co przynosi nam życie. Natomiast w momencie, gdy destrukcyjne emocje będą przez nas skrajnie lekceważone, wówczas po jakimś czasie zauważymy u siebie stricte somatyczne objawy przebywanego właśnie stresu. Im dłużej będziemy to ignorować, tym gorzej dla nas.
W parze z ignorowaniem negatywnych myśli i przeżyć, których pokłosiem mogą stać się choroby somatyczne, idą również zniekształcenia. Myślenie zniekształcone jest zupełnie naturalne, a nawet pożądane, ponieważ bez niego podjęcie jakiejkolwiek decyzji byłoby patologicznie czasochłonne. Oczywiście wszystko ma swoje granice i w tym przypadku, jeśli zniekształcania dotyczą myśli negatywnych, to należałoby się tym zainteresować. Wyłapać zniekształcenia, a tym samym zapanować nad własnym samopoczuciem. Warto to kontrolować, czym zapewnimy sobie lepszą – bo prawdziwszą teraźniejszość a nawet przyszłość.
