O milanialsach napisano już wiele. Podjęto próbę scharakteryzowania tej grupy społecznej jak i ustalenia priorytetów jakimi się ona kieruje. Zagadką, która wciąż pozostaje nierozwiązana jest to jak ta społeczność wpływa na decyzje podejmowane przez firmy. Słowem, jaki ma wpływ w biznesie. Na to pytanie postaramy się dzisiaj odpowiedzieć.
Grupa docelowa jest kluczowa w tworzeniu każdej strategii marketingowej. Najczęściej wówczas bierze się pod uwagę zainteresowania, płeć i wiek. Tak między innym dobiera się produkty do poszczególnych generacji, a jeśli chodzi o milenialsów jest to szczególnie potrzebne. Nikomu nie trzeba chyba za bardzo tłumaczyć, dlaczego. Poznanie tego kim są, ich zwyczajów, nawyków i potrzeb jest niezbędne dla dalszego funkcjonowania całej gospodarki. To oni są przecież przyszłością rynku pracy.
„Milenialsi” to potoczne określenie osób dorastających w nowym milenium. Jest ono często mylone z pokoleniem Z i chociaż faktem jest, że obie te grupy to tzw. młodzi dorośli, to jednak jest między nimi zasadnicza różnica zawierająca się w przedziałach czasowych. Milenialsi to osoby urodzone w latach osiemdziesiątych i w pierwszej połowie dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, Zetki zaś pojawiały się na świecie od drugiej połowy lat 90-tych i pierwszej dekady lat dwutysięcznych. Są to więc dzieci „nowej generacji”.

To co ich łączy to niewątpliwie gruntowna znajomość cyfrowego świata, ale ci pierwsi pamiętają czasy bez niego, a ci drudzy nie. O Zetkach w gorzkich żartach mówi się często, że urodziły się podłączone do sieci. Jest to oczywista konsekwencja zmian technologicznych podejmowanych w Polsce na początku nowego wieku.
To też sprawia niestety, że młodzi dorośli są postrzegani przez otoczenie bardzo negatywnie. Jako osoby zarozumiałe, roszczeniowe i lekceważące swoje zawodowe obowiązki. Wynika to z tego, że faktycznie za dużo ich czasu i przestrzeni pochłania wirtualny świat.
Milenialsi jak każda nowa generacja zdają się burzyć stare systemy. O ile o ich rodzicach z pokolenia X, mówiło się, że stawiają na równość i podążania za tłumem, o tyle milenialsi cenią sobie indywidualizm. Lubią się wyróżniać, a w dodatku kochają zmiany, dlatego stanowią dla marketerów nie lada wyzwanie. Milenialsi bowiem nie stronią od nowych znajomości, lubią kontakt z drugim człowiekiem, a fakt, że tak świetnie odnajdują się w świecie nowych technologii pozwala im bez trudu poruszać się w mediach społecznościowych, w których czują się jak ryba w wodzie. Internet jest dla nich przede wszystkim źródłem nieprzebranej rozrywki oraz licznych inspiracji, podczas gdy ludzie z pokolenia X wykorzystują go w głównej mierze do celów służbowych.

Dla Igreków w pierwszej kolejności liczą się przyjaźnie, a dopiero później zdrowie czy pieniądze, dlatego dużo wolnego czasu poświęcają na zabawy w klubach czy na koncertach. Nie przywiązują się do marek, ale też z drugiej strony są skłonni wydać naprawdę niemałe sumy pieniędzy na modne gadżety. Mają naprawdę wysokie wymagania, a za jakość produktu są skłonni zapłacić każdą cenę. Znają się na firmach oraz ich asortymencie, ich zakupy są przemyślane, a gdy coś im się spodoba chętnie dzielą się swoją opinią w mediach społecznościowych. Doceniają działania proekologiczne i autentyczność. Nie lubią oszczędzać.
Przedstawiciele pokolenia Y niewątpliwe stanowią twardy orzech do zgryzienia, ale włożony wysiłek firmom z pewnością się opłaci. To przecież wymarzeni ambasadorzy sklepowych marek z uwagi na swoje zamiłowanie do internetu. Chętnie reagują na nowe trendy, udostępniają to co ich interesuje, piszą opinie, po prostu reagują na to co pojawia się w sieci. Słowem, robią firmom darmową reklamę.
Jak do nich dotrzeć?

Najprościej przez social media takie jak Facebook, YouTube, Instagram (niekoniecznie TikTok – ten zarezerwowany jest bardziej dla Zetek), które będą dostosowane do zmieniających się wymagań urządzeń mobilnych. W procesie promocji mile widziane przez milenialsow są materiały wideo, podcasty i posty (byle nie za długie) z atrakcyjną szatą graficzną. Odpowiednie zapakowanie produktu i jego jakoś również będą docenione, podobnie jak wydarzenia promocyjne organizowane przez firmę. Milenialsi cenią sobie także wartości, gratyfikacje oraz budowanie nowych i podtrzymywanie starych relacji. Koniecznie musisz o tym pamiętać, jeśli chcesz, by zostali wierni Twojej firmie.
Obecni 20 i 30- latkowie ze światem social mediów są naprawdę za pan brat, toteż ciężko jest ich już czymkolwiek zaskoczyć. Z pewnością jednak zwiększysz swoje szanse, jeśli chociaż postarasz się zaistnieć ze swoim produktem na YouTube, Facebooku czy Instagramie. Staraj się dbać o swój profil oraz poszerzać świadomość społeczną marki. Nikt nie powiedział, że będzie łatwo, ale milenialsi, choć wymagający szczególnie jeśli chodzi o jakość, jeśli będą dostatecznie usatysfakcjonowani, potrafią być naprawdę wierni danej marce, a nawet zostać jej ambasadorami.
To się opłaca!
