Czekamy na niego cały rok, a gdy wreszcie przychodzi okazuje się, że nic nie poszło zgodnie z planem. Znasz to uczucie, gdy uświadamiasz sobie, że źle dobrane towarzystwo, przemęczenie, wątpliwości lub skłonność do przesady zepsuły Ci urlop? Pewnie tak, dlatego dziś przygotowałam kilka rad jak się nie stresować w trakcie urlopu.
DAJ SOBIE CZAS
Przed urlopem warto dać sobie czas na odpowiednie przygotowanie. Zadbać o siebie, wyspać się, znaleźć czas na hobby lub po prostu spakować walizki. Paradoksalnie to nie jest taka prosta sprawa, bo wymaga przecież sporego rozplanowania i przemyślenie co nam się na urlopie przyda a co nie. Wycisz się i nie zostawiaj ważnych spraw na ostatnią chwilę, gdyż przysporzy Ci to tylko nerwów. Nie warto także brać sterty niepotrzebnych rzeczy, o których wiemy, że najprawdopodobniej nam się nie przydadzą. Przedmioty z serii „na wszelki wypadek” mogą tylko utrudnić nam życie i zepsuć urlop.

DOBRZE DOBIERZ TOWARZYSTWO
Jeśli wybierasz się na urlop ze swoimi przyjaciółmi, przemyśl sobie kto nie zafunduje Ci nieprzyjemnej niespodzianki. Stawiaj na sprawdzonych i zaufanych ludzi, którzy nie sprawią, że za chwilę będziesz miał ochotę wracać.
ODŁÓŻ PERFEKCJONIZM NA BOK
Przynajmniej na czas urlopu. Nie ma nic gorszego niż perfekcyjna pani domu w wakacyjnym wydaniu. Na czas wakacji odpuść, więc sobie ścieranie kurzy, odkurzanie, nagminne ścielenie łóżka czy prasowanie. A jeśli już naprawdę nie możesz powstrzymać się od porządków, lub po prostu tego wymagają okoliczności, to postaraj się nie dręczyć z tego powodu ludzi wokół.
NIE SZUKAJ DZIURY W CAŁYM
Nie złość się na spóźniający się autobus ani na kelnera, który pomylił Twoje zamówienie lub na „złe” (Twoim zdaniem) miejsce do opalania, machnij ręką na brak łazienki w pokoju hotelowym. Pogódź się z tym, że nie wszystko musi iść zgodnie z planem. Niespodzianki wbrew pozorom urozmaicają wakacje, bo dzięki nim jest potem co wspominać. Postaraj się pomyśleć o tym w ten sposób.
A kiedy dopadnie Cię po-urlopowa chandra nie przejmuj się tym. Zarezerwuj sobie dwa dni na rozpakowanie się i dojście do siebie, a gdy już wrócisz do pracy, nie rzucaj się od razu na głęboką wodę. Najlepiej stopniowo wchodź w dawny rytm dnia. Sprawdź pocztę, zajmij się zaległymi sprawami, słowem postaw bardziej na systematyczność niż na pośpiech. Nie martw się, że wolne już minęło, bo kolejny urlop jest dopiero przed Tobą.
